Rozmowy w biegu: Maria Cześnik, triathlon

Maria Cześnik, polska triathlonistka, wielokrotna medalistka Mistrzostw Polski, olimpijka z Pekinu (2008) oraz Londynu (2012). Żołnierz Wojska Polskiego w stopniu starszego szeregowego. Dwukrotna medalistka światowych Igrzysk wojskowych w Rio de Janeiro 2011 (złoto w kwalifikacji drużynowej, brąz indywidualnie). Jedna z najważniejszych postaci polskiego triathlonu. Czytaj dalej Rozmowy w biegu: Maria Cześnik, triathlon

Rozmowy w biegu: Łukasz Malaczewski, FizjoTRITerapia

FizjoTRIterapia to uprawianie sportu z dziećmi niepełnosprawnymi. Rehabilitacja ciała i duszy endorfinami. To radość. Podążanie za marzeniami i spełnianie marzeń.

Siłą napędową jest Łukasz Malaczewski, fizjoterapeuta który startował w zawodach triathlonowych w duecie ze swoim podopiecznym i zarazem przyjacielem, Jasiem Kmieciem. Ramię w ramię działa ze swoją szwagierką, Anną Radwan.

[Rozmowę z Anną znajdziesz w kolejnym wpisie >>kliknij, aby przeczytać<<]

Czytaj dalej Rozmowy w biegu: Łukasz Malaczewski, FizjoTRITerapia

Rozmowy w biegu: W nogi! Czyli rzecz o bieganiu – mój trener wzięty na spytki ;)

Dziś przybliżam Wam nieco postać mojego trenera, Jakuba Karaska. Poznajcie jego biegową historię.

Ten mini-wywiad to pokłosie nominacji do Liebster Award. Kuba zechciał podjąć wyzwanie, więc dziś prezentuję Wam jego biegowo-blogową historię.

1. Od jak dawna blogujesz?
Bloguję od ponad roku – zacząłem pisać na kilka tygodni przed moim debiutem w maratonie. Gdybym był mniej leniwy, pewnie blogowałbym dłużej 😉

2. Dlaczego blogujesz?
Przede wszystkim dlatego, że lubię biegać i lubię pisać, więc dlaczego miałbym tego nie połączyć i nie pisać o bieganiu:)? Poza tym liczę na to, że za kilka lat będę miał dzięki swojemu blogowi naprawdę ciekawy pamiętnik.

3. Dlaczego biegasz?
Na ten temat można byłoby pewnie prowadzić oddzielny blog 😀 Przede wszystkim jednak biegam dlatego, że lubię rywalizować, lubię biegać, przynosi mi to wiele korzyści psychicznych jak i fizycznych. Rozwijał nie będę, bo nie skończę odpowiadać na kolejne pytania 😉

4. Od jak dawna biegasz?
Pewnie niemal od tego samego czasu od kiedy nauczyłem się chodzić 🙂 A tak na poważnie to w czasach szkolnych zdarzyło mi się kilka lat trenować bieganie – najpierw sprinty, później dystanse średnie. Po kilku latach przerwy powróciłem do regularnych treningów i mogę powiedzieć, że od grudnia 2013 znów jestem zapalonym biegaczem.

5. Co oprócz biegania lubisz robić w wolnym czasie?
Całą masę przeróżnych rzeczy! Lubię czytać, oglądać telewizję (głównie zawody sportowe), spędzać czas na wolnym powietrzu, uprawiać inne sporty, uwielbiam jeść, grać w gry planszowe, itd. – długo by wymieniać 🙂

6. Czy wolisz biegać sam, czy w towarzystwie?
To zależy. Jeśli mam do wykonania konkretny trening (mam na myśli akcent), wcześniej zaplanowany, to o dziwo wolę biegać sam. A przynajmniej w 99% przypadków tego typu treningi biegam sam. Z drugiej strony, gdy mogę sobie po prostu pobiegać regeneracyjnie, to bardzo fajnie jest robić to w towarzystwie, a najfajniej w dobrym towarzystwie 😉 Tak więc sam czy nie sam – zależy to głównie od konkretnej sytuacji.

7. Twój największy biegowy sukces?
Mam nadzieję, że taki jeszcze przede mną 🙂 Jak dotąd za największy sukces uważam 5. miejsce w Halowych Mistrzostwach Polski Juniorów Młodszych w Spale w 2006 r, na 1000 m z czasem 2:35:41. Chciałbym jeszcze kiedyś poprawić ten wynik 🙂

8. Twoje biegowe marzenie?
Jest ich cała masa! Chciałbym być Mistrzem Olimpijskim, Mistrzem Świata, Europy czy nawet Polski 😀 A z takich bardziej realnych (chociaż wciąż bardzo odległych) marzeń – wynik poniżej 15 minut na 5 kilometrów na pewno dałby mi dużo radości i powodów do dumy.

9. Ulubiony dystans biegowy?
W tym momencie zdecydowanie „piątka”. Na 5 km można się porządnie zmęczyć, porządnie pościgać, a zawody nie zajmują pół dnia 😀 Żałuję tylko, że w Polsce jest tak mało szybkich atestowanych biegów na tym dystansie.

10. Czy liczysz kilometry, które przebiegasz?
Szacunkowo – tak. Ale nie mam obsesji, że jeśli zrobię 9,90 km, to biegam kółko wokół bloku, żeby mieć pełną dychę. Magia liczb nie działa na mnie w aż tak wielkim stopniu.

11. Czy czytasz mojego bloga? ;P
Się wie! Czytam, lubię i polecam dalej 😉

A na dokładkę dorzucam jeszcze jedno pytanie, na które Kuba odpowiedział przy okazji mojego artykułu dla Aktywnie Bardzo:

Dlaczego bierzesz udział w zawodach biegowych?
W zawodach biorę udział głównie ze względu na chęć poprawy swoich wyników. Chociaż jestem amatorem, najważniejszy jest dla mnie cel sportowy. Lubię rywalizować, chcę przekraczać kolejne bariery, bić własne rekordy i widzieć, że trening przynosi oczekiwane skutki. Co mi daje udział w zawodach? Przede wszystkim satysfakcję (jeśli wszystko pójdzie po mojej myśli), informację, że trzeba coś zmienić, coś poprawić (kiedy nie wszystko idzie po mojej myśli), a także motywację do dalszych treningów i wyznaczania kolejnych celów (bez względu na wynik).

Więcej o Kubie i jego biegowych osiągnięciach na jego blogu: W nogi! czyli rzecz o bieganiu.
Zajrzyjcie, bo warto! 🙂 Na fejsiku też jest obecny 😉

Rozmowy w biegu: Liebster Award cd, czyli mini-wywiad z… Zabieganną

Niedawno zostałam nominowana do nagrody Liebster Award przez Małgosię z bloga Zakochana w bieganiu. Dziś prezentuję blogaczkę (czyt. biegającą blogerkę) Zabieganną, która w ramach tej zabawy jako pierwsza udzieliła odpowiedzi na moje pytania. I od razu na wstępie wyjaśniam – nie jest to rozmowa z samą sobą 😉

Oto co moja imienniczka (tak w życiu realnym, jak i wirtualnym, choć tu różnimy się jedną literką ;)) napisała o sobie na swojej stronie:

Mam na imię Ania i lubię aktywnie spędzać swój wolny czas. Zaczęłam truchtać jesienią 2011, jednak regularnie biegam od jesieni 2012. Co jakiś czas startuję na zawodach, które pozwalają mi mierzyć się z kolejnymi barierami czasowymi i nie tylko. Gdy nie biegam, pływam, jeżdżę rowerem, choć to dopiero od kilku miesięcy, i chodzę na spacery. Poza bieganiem interesuję się genealogią, polityką, psychologią… właściwie wszystkim po trochu, bo jestem ciekawa świata.

Skoro już wiecie co nieco o Ani, pora przystąpić do wywiadu 🙂

1. Od jak dawna blogujesz?
Tego bloga prowadzę od kilku miesięcy. Szczęśliwi czasu nie liczą, więc dokładnie nie pamiętam, ale jest to stosunkowo nowy projekt. Wcześniej prowadziłam różne blogi z większym lub mniejszym powodzeniem. Być może został we mnie pewnego rodzaju sentyment do tej formy przekazu i dlatego ją wybrałam.
2. Dlaczego blogujesz?
Zauważyłam, ze coraz więcej osób z mojego otoczenia pytało mnie o wszelkie kwestie związane z bieganiem. Nie jestem ekspertem i nie zamierzam kreować się tutaj na osobę, która zęby zjadła na bieganiu. Po prostu chcę pokazywać, że można z przeciętnych wyników osiągać wiele, i że konsekwencja przynosi realne efekty. Jednocześnie chcę wypowiadać się na tematy ważne i ważniejsze i samej poszerzać wiedzę o bieganiu i o rynku biegowym.
3. Dlaczego biegasz?
Odkąd pamiętam bieganie sprawiało mi o wiele większą frajdę niż inne sporty i dlatego wchodząc w dorosłe (przynajmniej metrykalnie) życie, wybrałam taką a nie inną formę aktywności. Lubię stawiać sobie cele i je realizować. Obserwować postępy i bić kolejne życiówki. Mam potrzebę rywalizacji. Walczę do końca, a przynajmniej się staram. Nie lubię odpuszczać, nie lubię przegrywać, chyba że honorowo. To wszystko znajduję w bieganiu i chyba dlatego od ponad dwóch lat biegam regularnie.
4. Od jak dawna biegasz?
Od dwóch lat regularnie, wcześniej okazjonalnie towarzyszyłam koleżankom podczas treningów.
5. Co oprócz biegania lubisz robić w wolnym czasie?
Gdy mam chwilę wolnego, czytam gazety, ciekawsze książki i spotykam się z bliskimi osobami. Lubię oddzielać bieganie od codziennego życia i szukać pasji na innych polach. Interesuję się genealogią, polityką i  nauką języków obcych, a także tematyką nieruchomości, z którą związany jest mój kierunek studiów. Bieganie zdominowało moje życie, ale na szczęście nie pochłonęło go w całości.
6. Czy wolisz biegać sama, czy w towarzystwie?
Mimo wszystko wolę sama. Traktuję trening jako czas dla siebie, gdy mogę wsłuchać się w organizm i oddać się pasji. Od czasu do czasu biegam w towarzystwie, najczęściej z biegową połową, jak zwykłam nazywać mojego chłopaka, jednak mam problem z takimi treningami. Dostosowuję prędkość do pozostałych, przez co sama biegnę zbyt szybko lub zbyt wolno. W tym przypadku jestem zbyt empatyczna.
7. Twój największy biegowy sukces?Skłamałabym, gdybym wymieniło coś innego niż maraton. Kiedyś połowa tego dystansu budziła grozę, a już na pewno nie posadziłabym siebie o aspirowanie do miana maratończyka. Nie jest to fałszywa skromność, po prostu uznałam to za zbyt mało realne, by zaprzątać sobie tym głowę. Zmieniłam zdanie po roku biegania i postanowiłam przebiec królewski dystans. Jest to dla mnie dowód, że potrafię bardzo wiele osiągnąć. Ukończenie maratonu pozostaje moją motywacją na dalszej ścieżce biegowej.
8. Twoje biegowe marzenie?
Na pewno marzy mi się szybkie bieganie. Chciałabym mieć dobre wyniki na dystansach krótszych od maratonu i poznać swój potencjał biegowy. Z tyłu głowy jednak marzą mi się długie biegi ultra. Póki co myślę o tym nieśmiało i na pewno w najbliższej przyszłości nie zdecyduję się na żaden. To jest marzenie, które wymaga czasu i pewnej dojrzałości biegowej.
9. Ulubiony dystans biegowy?
Każdy ma coś, co mnie urzeka. Lubię porywczość piątki, na której nie ma czasu na błędy. Dziesiątka jest spokojniejsza, choć podczas niej również można nacieszyć się prędkością. Półmaraton wymaga strategii, a maraton to kwintesencja biegania. Trudno jest mi wybrać jeden dystans, ale jeśli mam to zrobić, to wybieram dziesiątkę. To na niej debiutowałam i być może zadecydował sentyment.
10. Czy liczysz kilometry, które przebiegasz?
Liczę, choć nie przywiązuję do nich takiej wagi jak kiedyś. Na początku każda trasa musiała być wymierzona równo co do metra. Teraz przed biegiem szacuję ile trasa może mieć kilometrów lub biegną spontanicznie przed siebie. Po treningu dokonuję pomiaru na mapie, żeby zaktualizować profil treningowy, gdzie gromadzę dane treningowe.
11. Czy czytasz mojego bloga? ;P
Czytam kilka blogów, między innymi Twój, jednak nieregularnie. Nie mam czasu śledzić wielu blogów, ale gdy znajduję chwilę, lubię przeczytać jakiś sympatyczny wpis.
Zachęcam Was do odwiedzenia strony Ani: link.
Pomyślałam sobie, że może biegaczy będą interesowały historie innych uprawiających ten sport, dlatego postaram się kontynuować ten cykl. Może ktoś odnajdzie w tych biegowych historiach cząstkę siebie, a może znajdzie inspiracje dla swoich działań. Dlatego, gdy tylko uda mi się namówić kogoś do udzielenia wywiadu ;), będę go tu publikować.
Pierwsze pytania miałam okazję zadawać innym biegaczom przy okazji gościnnej współpracy z Aktywnie Bardzo, gdzie poszukiwałam odpowiedzi na pytanie: “Biegaczu, właściwie po co Ci te zawody?”. Zachęcam do lektury 🙂

Liebster Award, czyli jak zostałam nominowana…

Siedzę sobie grzecznie przy komputerze i piszę nowego posta, a tu pach! Dostaję nominację od Zakochanej w bieganiu Małgosi. Nie byle jaką nominację, bo do Liebster Award!

fot. ściągnięte z bloga www.zakochanawbieganiu.pl

Cóż to takiego jest? Blogerką jestem właściwie od niedawna i przyznaję się bez bicia, nie widziałam co to jest. Poza tym, że w nazwie stoi “award” a to znaczy nagroda, czyli domyśliłam się, że to coś miłego 🙂

Na szczęście Wujek Google wszystko wie i przyszedł z pomocą: “Nominacja do Liebster Award jest otrzymywana od innego blogera w ramach uznania za „dobrze wykonaną robotę”. Jest przyznawana dla blogów o mniejszej liczbie obserwatorów, więc daje możliwość ich rozpowszechnienia. Po odebraniu nagrody należy odpowiedzieć na 11 pytań otrzymanych od osoby, która Cię nominowała. Następnie Ty nominujesz 11 osób (informujesz ich o tym) oraz zadajesz im 11 pytań. Nie wolno nominować bloga, który Cię nominował.”

No i tu pojawił się mały kłopot – bo na pytania Małgosi za chwilę odpowiem, ale nominować inne blogi, z mniejszą ilością obserwatorów? To już jest wyzwanie, bo spośród blogów które znam chyba wszystkie mają więcej obserwatorów niż ja! 😉 No cóż, trzeba będzie nieco nagiąć zasady 😉

A teraz kolej na pytania Małgosi i oczywiście odpowiedzi…

1. Co Ci daje szczęście?
Może to banalne, ale szczęście daje mi spędzanie czasu z moją rodziną – moim Mężem i moimi Synkami. Patrzenie jak dzieci się rozwijają, jak się zmieniają, jak uczą się nowych rzeczy daje mi dużo radości i satysfakcji. Jestem spełnioną mamą, choć daleko mi do bycia mamą idealną. Podobnie jeśli chodzi o bycie idealną panią domu 😉 Staram się szczęście znajdować w zwykłych rzeczach – że zdrowie dopisuje, że świeci słońce, że jest tęcza, że znalazłam czterolistną koniczynkę, że obiad udał mi się lepiej niż zwykle, że ktoś mi pomógł, gdy wsiadałam z wózkiem do tramwaju, że mi kierowca autobusu nie zwiał sprzed nosa, że Synek namalował dla mnie rysunek, że Mąż kupił kwiaty, że jest piękny zachód słońca… dużo można by wymieniać. W życiu piękne są tylko chwile, ale od nas zależy ile ich będzie. Jasne, zdarza mi się marudzić, złościć, narzekać, czasem płakać z bezsilności…  Ale kiedy widzę, że zaczynam za bardzo zrzędzić to sobie sama żółtą kartkę wystawiam. Staram się skupiać na tym co dobre. Różnie mi to wychodzi, ale pracuję nad tym 😉

2. Co Cię popchnęło do wykonania Twojego pierwszego kroku biegowego?
Przede wszystkim była to chęć poprawy kondycji i zrzucenia zbędnych kilogramów, minimum 10, a najlepiej 15 😉 Bieganie wydało mi się najlepszym sposobem, bo chodziło o to, żebym mogła trenować kiedy chcę (czyt. mogę), a nie o wyznaczonej grafikiem fitness klubu godzinie. Elastyczność była dla mnie bardzo istotna, bo kiedy zaczęłam biegać byłam mamą karmiącą. Tak się zaczęło. Waga spadła o 10 kg, teraz kolej na te 5, ale tak się skubane przykleiły, że się nie chcą ze mną rozstać. Ale mam już na nie sposób i na pewno je jeszcze wygonię. Tzn. wybiegam 😉

3. Co Cię motywuje do biegania lub innych uprawianych przez Ciebie dziedzin sportu?
Bieganie stało się dla mnie po prostu sposobem na spędzanie wolnego czasu. Kwestia wyglądu nadal jest ważna, ale nie jest kluczowa. Czas biegania to jest mój relaks, czas na przemyślenie różnych spraw, na delektowanie się kontaktem z naturą, na złapanie dystansu do szarości dnia codziennego. Starty w zawodach to wielka dawka pozytywnych emocji i radości.

4. Tutaj zrób sobie przerwę :)
Uff, to sobie zrobiłam 😉

5. Twoje ulubione miejsce – do którego powracasz.
Morze, najbardziej to nasze polskie. Dużym sentymentem darzę Gdynię, w ogóle Trójmiasto. Woda może i zimna, ale ze mnie i tak pływak niezbyt mocny, za to plaże są piaszczyste, można spacerować boso 🙂 I jak już wejdę do wody, to mnie sól nie szczypie w oczy 😉 Wakacje bez wizyty nad morzem się nie liczą 😉

6. Góry czy morze?
Jw. 🙂 Hehe, załatwiłam 2 pytania za jednym zamachem;) Góry też są piękne i w tym roku planuję się wybrać nie tylko nad morze, ale i w góry. Bieganie w górach (po górach) to moje marzenie 😉 Problem taki, że wakacje zwykle za krótkie żeby pojechać i tu, i tu. Z małymi dziećmi w góry trudniej się wybrać, ale Synek nr 2 już coraz większy i coraz lepiej znosi podróże.

7. Twoje ulubione motto życiowe :)
Patrz pkt 1 🙂 W życiu piękne są tylko chwile. Trzeba jednak się starać, żeby tych chwil było jak najwięcej i skupiać się na tym co dobre. I jeszcze lubię stwierdzenie, że “wyżej d… nie podskoczysz” 😉 Czasami tak jest, że czegoś przeskoczyć się po prostu nie da, ale zawsze można spróbować to obejść 😉 Lub po prostu się z tym pogodzić i żyć dalej 🙂

8. Co byś zmienił/zmieniła w swoim życiu?
Chętnie zmieniłabym mieszkanie na większe 🙂 I chciałabym się wysypiać, na razie wciąż za późno chodzę spać 😉

9. Za co lubisz swojego bloga?
Za to że mogę utrwalać radosne chwile ze swojego życia. I za to, że dzięki niemu poznaję nowych ludzi.

10. Jaki jest Twój ulubiony gatunek muzyczny?
Nie mam jednego ulubionego. Lubię rock, pop, chillout, muzykę klasyczną – wszystko zależy od nastroju 🙂

11. Jak znosisz porażki ?
Hmm… chyba dawno nie doznałam porażki… Myślę, że to zależy jakiej dziedziny życia dotyczą. Nad niektórymi przechodzę do porządku dziennego, nad innymi rozpaczam. Z każdej wyciągam wnioski i naukę na przyszłość.

Nie lubię łańcuszków, a ta zabawa mi trochę jednak łańcuszkiem pachnie i najchętniej nikogo bym nie nominowała, ale jak się bawić, to się bawi! Może się na mnie nie poobrażacie – pamiętajcie, że to mimo wszystko jest nagroda! ;P

Oto moje pytania:
1. Od jak dawna blogujesz?
2. Dlaczego blogujesz?
3. Dlaczego biegasz?
4. Od jak dawna biegasz?
5. Co oprócz biegania lubisz robić w wolnym czasie?
6. Czy wolisz biegać sam, czy w towarzystwie?
7. Twój największy biegowy sukces?
8. Twoje biegowe marzenie?
9. Ulubiony dystans biegowy?
10. Czy liczysz kilometry, które przebiegasz?
11. Czy czytasz mojego bloga? ;P

Do zabawy nominuję:
1. MarcinBiega http://marcinbiega.blogspot.com
2. With a SMile www.withasmile.pl
3. Zabieganna http://zabieganna.blog.pl
4. BIEGomania https://www.facebook.com/biegdoszczescia
5. W nogi! Czyli rzecz o bieganiu http://wnogi.blog.pl
6. Lena Biega http://lenabiega.blogspot.com/
7. FlyingShoes: http://www.flyingshoes.pl/
8. FitFighterka: http://fitfighterka.blog.pl/
9. La vida es mentolada: http://www.lavidaesmentolada.blogspot.com/
10. O co mi biega? http://www.ocomibiega.pl/