Do trzech razy sztuka…

Biorę udział w wyzwaniu Fundacja Kobieta Niezależna, dzięki czemu dbam o swój rozwój. Przeszłam dotychczas łącznie 84,23 kilometrów i jestem z siebie bardzo dumna!
Tak, to mój trzeci udział w wyzwaniu.

➡️W pierwszym (V edycja) ukończyłam pierwszy etap. W pierwszym miesiącu drugiego (VI edycja) musiałam zrezygnować, bo ze względu na ból kręgosłupa nie mogłam normalnie chodzić.
➡️W drugim wyzwaniu nie ukończyłam nawet pierwszego miesiąca, kręgosłup znów dał o sobie znać.

➡️Do trzech razy sztuka, jak to mówią. Właśnie ukończyłam pierwszy miesiąc trzeciego wyzwania. Nie wiem jak daleko zajdę tym razem, ale póki mogę – chodzę sobie‍♀️. Tym sposobem odbyłam 28 zarejestrowanych na endomondo wyzwaniowych spacerów (każdy to min. 2 km).

W tym miesiącu przeczytałam książkę “7 Dróg. Rozmowy o poszukiwaniu życiowej misji” Anny Maruszeczko. Moje 10 lekcji z czytania książki, to:
1.Przestań brać odpowiedzialność za innych, musisz być odpowiedzialny przede wszystkim za siebie, bo tylko na to masz realny wpływ.
2.Nie obniżaj lotów nie doceniając siebie.
3.Świadome pomaganie innym nie wynika z potrzeby udowadniania sobie i innym że jest się dobrym, daje radość samo w sobie.
4.Niekiedy to co lubimy wcale nie jest dla nas dobre, jest naszym zniewoleniem/ograniczeniem.
5.Jeśli zaakceptujesz niepowodzenia w realizacji planu, możesz czerpać większą radość, niż gdybyś realizował plan bezbłędnie. Droga jest celem.
6.Życie składa się z nieprzewidzianych i często trudnych sytuacji. Zaakceptuj to, a będzie Ci lżej.
7.Żyj blisko przyrody, rodzina jest Twoją siłą, kochaj innych, bądź wdzięczny.
8.Pomagając innym nie dawaj więcej, niż możesz dać. Pozostawaj w równowadze z samym sobą.
9.Nie ma czasu, żeby się nad sobą użalać. Użalanie niczego nie zmienia na lepsze. Lepiej pomyśleć nad rozwiązaniem.
10.Możesz wszystko, ale nie wszystko naraz.

Dzielę się, bo uważam że warto poznać tych 7 historii niesamowitych kobiet.

Link do sklepu z książką ⬇️:

https://bit.ly/ksiazka7drog

Rozmowy w biegu: Maria Cześnik, triathlon

Maria Cześnik, polska triathlonistka, wielokrotna medalistka Mistrzostw Polski, olimpijka z Pekinu (2008) oraz Londynu (2012). Żołnierz Wojska Polskiego w stopniu starszego szeregowego. Dwukrotna medalistka światowych Igrzysk wojskowych w Rio de Janeiro 2011 (złoto w kwalifikacji drużynowej, brąz indywidualnie). Jedna z najważniejszych postaci polskiego triathlonu. Czytaj dalej Rozmowy w biegu: Maria Cześnik, triathlon

Rozmowy w biegu: Łukasz Malaczewski, FizjoTRITerapia

FizjoTRIterapia to uprawianie sportu z dziećmi niepełnosprawnymi. Rehabilitacja ciała i duszy endorfinami. To radość. Podążanie za marzeniami i spełnianie marzeń.

Siłą napędową jest Łukasz Malaczewski, fizjoterapeuta który startował w zawodach triathlonowych w duecie ze swoim podopiecznym i zarazem przyjacielem, Jasiem Kmieciem. Ramię w ramię działa ze swoją szwagierką, Anną Radwan.

[Rozmowę z Anną znajdziesz w kolejnym wpisie >>kliknij, aby przeczytać<<]

Czytaj dalej Rozmowy w biegu: Łukasz Malaczewski, FizjoTRITerapia

Ciech TRI TOUR – zbieramy milion złotych na Szpital!

Wciąż trwa jeszcze akcja #Daję100%, w której zdecydowałam się wziąć udział, a już znalazłam kolejną! Tu pomóc można bez uszczerbku w swoim budżecie, co nie znaczy że bezkosztowo.

W związku z koniecznością odwołania triathlonowych zawodów z cyklu Ciech TRI TOUR 2020, Organizatorzy wspólnie z Fundacją Pho3nix przygotowali wirtualne wyzwanie połączone z akcją charytatywną.Jednak nie o rywalizację i bicie rekordów tu chodzi, ale o wzajemne wspieranie się w treningach.

Jak to działa? Zasada jest prosta: 1 pokonany kilometr = 1 złotówka. Celem jest zebranie łącznie 1 000 000 złotych, które Fundacja Pho3nix przekaże na rzecz Szpitala Klinicznego im. Karola Jonschera w Poznaniu. Akcja trwa od 29 maja do 19 lipca, czyli w czasie, w którym odbyłby się zawody.

Dołącz do akcji i wspólnie pomóżmy potrzebującym! Pamiętaj 1 km = 1 zł. To cały Twój koszt.

Wystarczy założyć konto na Strava i dołączyć do klubu Ciech TRI Tour. Nie czekaj do maja, dołącz już dziś, aby nie zapomnieć i nie zmarnować żadnego kilometra!

Żeby się rozruszać, możesz dołączyć do jednego z wyzwań (challenges) na Stravie, np. SOLOdarity – aby trenować razem, choć w odosobnieniu.

Więcej o akcji na stronie: https://triisolation.tritour.com.pl/charity

Jeśli byłeś zapisany na zawody i przeniosłeś opłatę startową na przyszły rok, możesz dołączyć także do TriIsolation Challenge.

Refleksja biegacza: doceniaj to co masz

Dziś o 11:11 wystartował Bieg Niepodległości… pierwszy od dawna, w którym nie biegnę 

Niestety, ból kręgosłupa znowu (!) wyeliminował mnie z biegania… Na razie chodzę jak Quasimodo… Z wyzwaniem Kamili Rowińskiej VI też oczywiście musiałam się pożegnać… Znacznie wcześniej niż z V edycją, z którą przygodę zakończyłam po 20 tyg. Nawet jeszcze nie zdążyłam zakomunikować tutaj, że biorę udział w kolejnej edycji wyzwania…

Na co dzień nie zastanawiamy się wcale nad tym jak dużo daje nam możliwość samodzielnego i swobodnego poruszania się. To, że po prostu możemy sobie wyjść na spacer. Dopiero wtedy, gdy założenie butów, czy spodni staje się wyzwaniem… gdy ból towarzyszy przy prawie każdej codziennej czynności…. Dopiero wtedy uświadamiamy sobie co to znaczy być sprawnym, zdrowym i niezależnym.

Także moja aktualna aktywność to ćwiczenia rozciągające i leżenie pod kocykiem 🛌.

Chyba najwyższa pora porządnie się zabrać za siebie a nie liczyć na to, że jakoś to będzie…

Dużo zdrowia i korzystajcie z ruchu… skoro możecie.

Wyzwanie Kamili Rowińskiej V: To już jest koniec…

Wczoraj pod dedykowanym wyzwaniu postem na Kamila Rowinska – Rowinska Business Coaching zamieściłam swoje ostatnie poniedziałkowe podsumowanie: “Biorę udział w sportowym wyzwaniu Kamili Rowińskiej. Przeszłam/przebiegłam dotychczas łącznie 381,28km i jestem z siebie bardzo dumna!”

Sobotni bieg na 6km był moim ostatnim oficjalnym biegiem w ramach wyzwania. Pokonał mnie mój kręgosłup, który wysiadł i… odmówił dalszej współpracy.

Tak oto po 20 tygodniach zakończyła się moja oficjalna przygoda z wyzwaniem. Cóż, kompletnie się tego nie spodziewałam…

Jedyne z czego się cieszę, to to że wyeliminowała mnie “siła wyższa” a nie moje “nie chce mi się”, czy niedotrzymanie terminu, przegapienie wspisu…

Przykro mi i czuję niedosyt… Ale cóż mogę zrobić? Aktualnie z trudem przemieszczam się po mieszkaniu, nie ma mowy o bieganiu…

Gdy tylko dojdę do siebie, to zamierzam kontynuować wyzwanie nieoficjalnie… Właściwie to już kontynuję, mam teraz trochę więcej czasu na czytanie 📖 😉 Nie wiem tylko co będzie z częścią biegową…🤔 Najwyraźniej moja dyskopatia nie lubi biegać razem ze mną… Najwyżej zamienię bieganie na chodzenie🚶‍♀️i rower 🚴‍♀️

Dziękuję bardzo Wszystkim za wsparcie i kibicowanie, najbardziej mojemu Mężowi i moim Synkom, bo znosili mój czelendż na co dzień 😘

Kamili Rowińskiej i całemu Zespołowi RBC dziękuję za to wyzwanie 😘 To była duża lekcja z życia i porcja wiedzy na temat samej siebie.